Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 14 2017

23:17
Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści. Jeśli nie wrócę do Ciebie to chyba umrę, a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia.
— Marek Hłasko
Reposted frompesy pesy viabrianmay brianmay
23:16
23:05

November 07 2017

09:12
4:36 - Dobry wieczór, a właściwie to już bliżej do dzień dobry.
4:58 - Nie bierz tej wiadomości za nieistotny bełkot mej pijanej osoby. Dobrze, może jestem w lekkim stanie nietrzeźwości, ale to tylko pomaga mi ominąć bariery i czuję w sobie odgórną potrzebę żeby coś Ci napisać, obojętnie co, cokolwiek, ale muszę zostawić ślad po tej chwili, gdy towarzyszysz każdej mojej myśli. Wolę już ten natłok w jakiś konstruktywny sposób wyładować.
5:16 - Pewnie już śpisz i zapewne jak zawsze masz tak słodko rozchylone wargi.
5:46 - Zniknęłaś, nie można tak znikać, gdyby świat był mi choć trochę bardziej przychylny można by było pozwać człowieka za gwałt na emocjach.
5:51 - Wiem, rozumiem, to nie łatwe ze mną, ogólnie rzadko słowo proste prawidłowo łączy się z moją osobą, ale nie można tak znikać, bez ostrzeżenia, a później tylko w przelocie posyłać mi jeden wymuszony uśmiech.
5:58 - Wiem, że chcesz zapomnieć, iść dalej i domyślam się, że Ci w tym nie pomagam za bardzo.
6:22 - Kurwa, przepraszam.
— bum i kocham cie dalej.
Reposted fromrevalie revalie vianatory natory

November 01 2017

18:52
Myślisz mi się. Nieprzerwanie.
— Wojciech Kuczok

November 14 2017

23:17
Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści. Jeśli nie wrócę do Ciebie to chyba umrę, a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia.
— Marek Hłasko
Reposted frompesy pesy viabrianmay brianmay
23:16
23:05

November 07 2017

09:12
4:36 - Dobry wieczór, a właściwie to już bliżej do dzień dobry.
4:58 - Nie bierz tej wiadomości za nieistotny bełkot mej pijanej osoby. Dobrze, może jestem w lekkim stanie nietrzeźwości, ale to tylko pomaga mi ominąć bariery i czuję w sobie odgórną potrzebę żeby coś Ci napisać, obojętnie co, cokolwiek, ale muszę zostawić ślad po tej chwili, gdy towarzyszysz każdej mojej myśli. Wolę już ten natłok w jakiś konstruktywny sposób wyładować.
5:16 - Pewnie już śpisz i zapewne jak zawsze masz tak słodko rozchylone wargi.
5:46 - Zniknęłaś, nie można tak znikać, gdyby świat był mi choć trochę bardziej przychylny można by było pozwać człowieka za gwałt na emocjach.
5:51 - Wiem, rozumiem, to nie łatwe ze mną, ogólnie rzadko słowo proste prawidłowo łączy się z moją osobą, ale nie można tak znikać, bez ostrzeżenia, a później tylko w przelocie posyłać mi jeden wymuszony uśmiech.
5:58 - Wiem, że chcesz zapomnieć, iść dalej i domyślam się, że Ci w tym nie pomagam za bardzo.
6:22 - Kurwa, przepraszam.
— bum i kocham cie dalej.
Reposted fromrevalie revalie vianatory natory

November 14 2017

23:17
Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści. Jeśli nie wrócę do Ciebie to chyba umrę, a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia.
— Marek Hłasko
Reposted frompesy pesy viabrianmay brianmay
23:16
23:05
23:17
Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści. Jeśli nie wrócę do Ciebie to chyba umrę, a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia.
— Marek Hłasko
Reposted frompesy pesy viabrianmay brianmay
23:16
23:17
Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści. Jeśli nie wrócę do Ciebie to chyba umrę, a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia.
— Marek Hłasko
Reposted frompesy pesy viabrianmay brianmay
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl